środa, 30 kwietnia 2014

Kołowej serii niemal zwieńczenie.

... w międzyczasie dzierga się też Anieliny :)
Z własnoręcznie ufarbowanej wełny (pierwszy raz jestem całkowicie usatysfakcjonowana uzyskanym efektem) w odcieniach niebieskości, turkusów i szczyptą żywej zieleni. Własnie ugrzęzłam w rękawach, które nie należą do moich ulubionych elementów dziergawczych.


Powyżej suszący się zwój po farbowaniu.
Niżej - prezentacja kadłuba, jeszcze z wiszacymi nitkami i bez rękawów. I dopiero zobaczyłam, jak brzydko zszyłam plisę - zdecydowanie do poprawy.


10 komentarzy:

  1. coz Ci wiecej napisac - skoro kolejne cudo pokazujesz a kolorki wyszly naprawde super

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie nie kręciły wcześniej te kołowe sweterki. Ale jak tak patrzę na te Twoje to zaczynają mi się baaardzo podobać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudności jak zwykle!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bosko Ci wyszło to farbowanie!!!

    Kołowce dla dziewczyn są świetne :) chyba pomyślę o czymś takim dla swoich bab...

    OdpowiedzUsuń
  5. Heya great blog! Does running a blog like this take a large
    amount of work? I've absolutely no understanding of computer programming
    but I had been hoping to start my own blog in the near future.
    Anyhow, if you have any ideas or techniques for new blog owners please share.
    I know this is off topic nevertheless I simply needed to
    ask. Appreciate it!

    Look into my web page come dimagrire in fretta

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu - jak spędzasz wakacje? Co porabiają dzieci? Czy zrobiłaś jakieś nowe sweterki do szkoły? A może jakąś chustę?
    Napisz, proszę.
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. Nice post. I was checking continuously this blog and
    I'm impressed! Very helpful information specially the last part :
    ) I care for such info a lot. I was seeking this certain information for a very long
    time. Thank you and good luck.

    My blog; Ask.fm tracker ()

    OdpowiedzUsuń