piątek, 23 listopada 2012

pozostając w branży dziewiarskiej

- Mamo, a czy ja mogłabym być piłkarzem i grać z nimi na tym boisku? - mijaliśmy właśnie orlika, na którym trenowali piłkarze w wieku bardziej zaawansowanym. Zagadnienie nurtowało Anielkę.
- Tak, pod warunkiem, że będziesz jakieś 10 lat starsza oraz będziesz chłopcem - nie miałam głowy do wymyślania lepszej odpowiedzi.
- Mamo, a ja też? - chciała wiedzieć Jadzia - Też będę mogła?
- A będziesz chłopcem? - zaśmiałam się.
- Tak - odpowiedź padła szybko i bez namysłu.
- No, ale przecież nie masz siusiaka - tak, wiem, że nie popisałam się erudycją, ale to był naprawdę długi i wyczerpujący dzień a ja miałam pełen samochód dzieci zadających mi przez całą drogę dziesiątki pytań w przerwach między kłótniami - oni też byli zmęczeni.
- No.... - stropiła się. Ale tylko na chwilę - ale sobie zrobię. Z wełenki na drutach.

10 komentarzy:

  1. No i gratulacje dla Jadzi! Dla niej nie ma barier nie do pokonania! I dla mamy - z tego samego powodu!

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest dobra odpowiedź :) brawo Jadzia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak się chce-można wszystko!:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. I oto dowód, że z wełenki można zrobić wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mąż mojej koleżanki trenuje dziewczynki w "gałę" i wymiatają na orlikach. Zajęły miejsce na podium w zeszłym roku w województwie mazowieckim. Powiedz swoim dziewczynkom, że mogą być piłkarkami :) Ja osobiście nie jestem feministką ani nie jestem za parytetami ale uważam, że jeśli ktoś ma ochotę robić nietypowe rzeczy niech robi: byle nie szkodzić innym. A Ty jakie masz nastawienie do gry w gałę dziewczyn?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rezolutna Jadzia :D
    a czy Anielka tańczyła dziś (sobota) w Gadach? bo widziałam dziś pięknooką dziewczynkę i tak mi się z Anielką skojarzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cięta riposta :) boskie!!! Szkoda że taka zdolność rozwiązywania problemów mija z wiekiem :) pozdro

    OdpowiedzUsuń
  8. Bro Boże, nie mam nic przeciwko piłce nożnej u dziewczynek :) Nasze ograniczenia dotyczą jedynie możliwości dowozu dzieci na wszelkie wymarzone zajęcia.
    Anielka na razie zrobiła sobie przerwę w tacach na Warmii i od dwóch tygodni nie tanczy - nie było jej w Gadach :(
    No i faktycznie, wełenka ponad wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc można się było spodziewać takiej odpowiedzi po córce mamy, która tworzy takie cuda z wełenki.
    Chusta z poprzedniego wpisu - mistrzostwo świata.

    OdpowiedzUsuń