Kończę - obiad rodzinie dać czas - u nas dzisiaj barszcz i pizza :)))
Strony
Etykiety
akcesoria
(12)
aplikacje
(10)
by dzieci
(23)
candy rozdawajka
(5)
chuścianki
(111)
Cladonia
(2)
czapidła
(22)
czytamy
(1)
dla dzieci
(79)
domowo
(18)
dziergane
(190)
farbowanie
(13)
filcoki
(4)
folklorystycznie
(12)
haft warmiński
(3)
homeschooling
(17)
k
(1)
kołowrotkowo
(9)
kominiarsko
(6)
koraliki i inne
(12)
kosmetyczki
(10)
kuchennie
(3)
lawenda
(17)
literatura
(3)
Lokalnie - warmińsko
(7)
mądrości z pograniczna handmade :)
(2)
muzyka
(4)
nasze zabawy
(9)
ogrodowo
(11)
patchwork
(21)
photo props
(1)
portfele
(40)
recycling
(62)
rękawicopodobne
(12)
różne takie :)
(26)
s
(1)
szycie
(115)
ślub
(2)
takie miejsca
(1)
targi
(2)
Tilda
(1)
torebki i torby
(18)
tutoriale
(3)
ubraniowo
(50)
wypadki przy pracy :)
(1)
wyróżnienia
(1)
z koszulek
(4)
zatrzymane chwile
(117)
zdania do zapamiętania
(8)
zestawy sugerowane
(5)
niedziela, 14 listopada 2010
nadal czapkowo...
Slońce wyszlo u nas dając mi możliwosć sfotografowania skończonej wlasnie czapy - kolejnego dodatku do kolejnej Gail Himalayowej. Wrzucam, bo znowu inny fason się trafil. Może w końcu zacznę się w robieniu czapek czuć pewniej...???




Kończę - obiad rodzinie dać czas - u nas dzisiaj barszcz i pizza :)))
Kończę - obiad rodzinie dać czas - u nas dzisiaj barszcz i pizza :)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nieźle wyszła - choć na dyni wygląda, jakby rozmiar był na dynię... ;)
OdpowiedzUsuńO, przepraszam, to nie dynia - ale można powiedzieć, że rozmiar jak na donicę :))
OdpowiedzUsuńPiękny kolor!!! No i fason też świetny!
OdpowiedzUsuńRozmieszczenie kolorków super Ci wyszło.
OdpowiedzUsuńwybralas bardzo fajne kolory, fajnie wyglada,
OdpowiedzUsuńpozdrowienia