sobota, 18 czerwca 2011

złotawe ecru z koralikami :)

Szal udało mi się wczoraj po północy rozpiąć na szpilkach, dzisiaj już suchy zabrałam na sesję okiennicową. Nie do końca udało mi się chyba uchwycić ten odcień użytej włóczki ( na moje oko mieszanina bawełny,wełny i chyba jedwabiu (?) Wrobiłam weń koraliki zielonkawe z odcieniem turkusu (przy padaniu światła z odpowiedniej strony).
Opisu długiego nie zrobię, bo Jadzik włazi mi na kolana - niewyspana dzisiaj, bo udało jej się capnąć 40 min. drzemki w samochodzie pod aeroklubem.








Lecę więc pozdrawiając Was sobotnio :)

7 komentarzy:

  1. Jest śliczny! Taki delikatny i zwiewny, cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. szal cudo,widać, że delikatny -jak mgiełka

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny szal!!! Ja chyba nie umiałabym nosić czegoś takiego... Chyba że na jakąś uroczystość, na chwilę. Ale cudny, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń