Od piątku jesteśmy z Anielką w domu, szczęśliwie już tylko na doustnych antybiotykach. PAciorkowce okazały się w jej przypadku wyjątkowo wrednym przeciwnikiem. W czasie chorób obu dziewczynek dość często miałam przy sobie druty, w związku z czym udało mi się zacząć i skończyć komplet dla Pewnej Dziewczynki (nie mojej). Praca nad nim była tym, co w ciężkich chwilach przynosiło miłe doznania, ponieważ robiłam z cudnych wełen - malabrigo rios arco iris oraz baby merino dropsa. Tyle treści na dzisiaj, ponieważ dopadłam komputera w przerwie między Wielkimi Porządkami i już mnie sumienie gryzie :)
Reszta w formie ilustracji:
Sweterek robiony w jednym kawałku począwszy od kaptura
Ponieważ obie części stanowić miały komplet przerobiłam jeden rządek w spodniach (robionych bezszwowo) tak, by móc na nim wyhaftować pasek wełną ze swetra - takie nawiązanie :)
Oj sponiewierał Was ten bakcyl, dobrze że już po wszystkim. Widzę że Ty nawet kiepski czas potrafisz twórczo wykorzystać :) Komplecik jest piękny, kolory sweterka są rewelacyjne, spodenki też fajne. Masz gdzieś rozpisany łatwy przepis na kapturek? Koniecznie chcę sie nauczyć!
Klaudyna - robienie dzianiny jednym cięgiem, poza brakiem szwów jako źródła ucisku ma jeszcze jedną zaletę: nie trzeba nic zszywać (a to chyba zmora nie tylko moja :)
Anna i Anka - dziękuję
aniam1009 - cieszę się, że to piszesz, bo właśnie o to mi chodziło :)
seeyou - też się cieszę - już żadnych gorączkujących bidul w domu nie ma. Tak, to rios, pierwszy raz robiłam nią i jestem zachwycona. tylko mało wydajna - na taki sweterek poszły mi niemal całe dwa motki - dość drogo wychodzi...
Asiu - dziękuję, one już obie są pełne energii, biegają jak nakręcone :)
Bellis - razem pisałyśmy :) Kolory rios są obłędne, nie mogę się na nie napatrzeć i gdyby nie jej cena pewnie bym się skusiła... Poszedł dzisiaj mail do Ciebie. Jesli chodzi o kaptur, w bocznej szpalcie mam w pomocach dydaktycznych zaczynanie skarpet od czubka (magic cast on) tylko skarpety robi się naokoło, natomiast robiąc kaptur jeden brzeg pozostawiasz otwarty (robisz w tę - i z powrotem) Czytelnie mi się udało?
dobrze, że z dziewczynkami lepiej, a komplecik fantastyczny! Jestem pod wrażeniem robienia bezszwowego!
OdpowiedzUsuńchyba się będę musiała kiedyś po nauki zgłosić! ;)
Śliczny komplecik. zdrówka życzę!
OdpowiedzUsuńSuper komplecik!
OdpowiedzUsuńKomplecik bardzo mi się podoba, brawo za pomysł z paskiem :)) Nie bije po oczach, a widać, ze ma z górą coś wspólnego :))
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że już w domu, uff! Duużo zdrowia!
OdpowiedzUsuńKomplet prześliczny! To Rios?
Dobrze, że paciorkowiec poszedł precz! Zdrówka dla Dziewczynek! A komplecik świetny!
OdpowiedzUsuńOj sponiewierał Was ten bakcyl, dobrze że już po wszystkim. Widzę że Ty nawet kiepski czas potrafisz twórczo wykorzystać :) Komplecik jest piękny, kolory sweterka są rewelacyjne, spodenki też fajne.
OdpowiedzUsuńMasz gdzieś rozpisany łatwy przepis na kapturek? Koniecznie chcę sie nauczyć!
Klaudyna - robienie dzianiny jednym cięgiem, poza brakiem szwów jako źródła ucisku ma jeszcze jedną zaletę: nie trzeba nic zszywać (a to chyba zmora nie tylko moja :)
OdpowiedzUsuńAnna i Anka - dziękuję
aniam1009 - cieszę się, że to piszesz, bo właśnie o to mi chodziło :)
seeyou - też się cieszę - już żadnych gorączkujących bidul w domu nie ma. Tak, to rios, pierwszy raz robiłam nią i jestem zachwycona. tylko mało wydajna - na taki sweterek poszły mi niemal całe dwa motki - dość drogo wychodzi...
Asiu - dziękuję, one już obie są pełne energii, biegają jak nakręcone :)
Bellis - razem pisałyśmy :) Kolory rios są obłędne, nie mogę się na nie napatrzeć i gdyby nie jej cena pewnie bym się skusiła... Poszedł dzisiaj mail do Ciebie. Jesli chodzi o kaptur, w bocznej szpalcie mam w pomocach dydaktycznych zaczynanie skarpet od czubka (magic cast on) tylko skarpety robi się naokoło, natomiast robiąc kaptur jeden brzeg pozostawiasz otwarty (robisz w tę - i z powrotem) Czytelnie mi się udało?
OdpowiedzUsuńDobrze, że z Anielką już lepiej, dużo zdrówka dla dziewczynek:)
OdpowiedzUsuńKomplecik jest świetny:)
Pozdrawiam, Marlena
dobrze,ze juz dobrze a sweterek piekny...sliczna wloczka..kolory..i do tego super spodenki...pomysl z paskiem rewelacja...pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńCudny sweterek. Kolory przepiękne.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, im bardziej chwalicie pasek tym bardziej mi się podoba... :))))
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę, niestety u mnie też dwie chorowitki w tym jedna gorączkująca z antybiotykiem przepisanym :/
OdpowiedzUsuńKolory tej wełenki są fantastyczne a komplecik bajeczny, z tym zawadiackim paseczkiem :)
Dziękuję za wskazówki, udało Ci się czytelnie :)
OdpowiedzUsuńwspolczuje chorobska. mam nadzieje,ze juz jest wszystko dobrze. 3majcie sie cieplo cala rodzina.
OdpowiedzUsuńa komplecik przesliczny!
Ale cuda robisz.......
OdpowiedzUsuńKapitalny sweterek!
OdpowiedzUsuń