środa, 22 sierpnia 2012

mini gail do kompletu

Na prośbę seeyouat5 spróbowałam dzisiaj okutać Jadzię w gail mini. Mały szajbus, oderwany od łuskania bobu dostał ataku głupawki, z którą nie było sensu walczyć. Stąd zdjęcia wyszły... hmmm... dość spontaniczne :)
Mam też z dnia dzisiejszego przemyślenie dla tych młodych mam, które są umęczone malutkimi drepczącymi ciągle wokół nich dziećmi, nieśpiącymi po nocach, wymagającymi ciągłej uwagi etc. Bardzo bym chciała usłyszeć takie coś jakieś kilka lat temu... Wiecie, jak to strasznie szybko mija? Piszę to ze świadomością, że część drogi już przeszłam - Krzyś od kilku dni bez przerwy biega wraz ze swoim kolegą od nas - do niego, razem skaczą na trampolinie, czytają książki, grają w piłkę... jak chce coś zjeść to sobie sam bierze. Anielka (lat niemal 7) wyekspediowała się do swojej najlepszej przyjaciółki - nie ma jej od wczoraj (a to nie pierwsza wizyta wakacyjna dłuższa niż od rana do wieczora). Zostałam sama z Jadzią.
I z tą perspektywą nawet to wiszenie na mnie, jęczenie , nawoływanie etc jest bardziej znośne. Wszystko minie i tylko perspektywa czasu sprawia, że wydaje się to długotrwałe. I to moje dziecko, potrzebujące mnie teraz tak mocno, że aż dla mnie czasami boleśnie (dzisiaj chcąc ze mną pracować koniecznie w kuchni postawiła mi na drodze swoje krzesełko, o które zbiłam sobie tak palec, że nie wiem, czy nie złamałam) już w niedalekiej dość przyszłości będzie wolało iść do koleżanek...

a na drutach - rękawiczki dla dwulatki...

9 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia- nasycone kolorami i śmiechem Jadzi, aż u mnie go słychać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadzia cudnie roześmiana!
    Aniu, wielkie dzięki za te słowa o macierzyństwie są dla mnie wielką pociechą. Ja mam 3,5 latka i 1,5 roczniaka czasami mam rzeczywiście dosyć tego ciągłego "mama, mama, mama!" Ale... jak długo to jeszcze potrwa. Jak długo jeszcze będą się do mnie tak kleić i tulić i jak długo jeszcze będę numer jeden?
    Pewnie szybko minie :)
    Aniu i podziwiam jak praca pali Ci się w rękach - kolejna robótka a mnie tak ciężko się zabrać za cokolwiek.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję! Zdjęcia są fantastyczne, bo Jadzia tak pięknie się na nich uśmiecha! Mini Gail jest bardzo ładna, do czapy ekstra.
    Dzięki za słowa otuchy. Moja mała 9miesięczna pociecha zaczyna raczkować i stawać, stukając ciągle w coś czołem, używanym często jako piąty punkt podparcia. Ech, jeszcze niecały miesiąc temu miałam więcej czasu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna mini-Gail i cudowna,szczęśliwa ,beztroska Modelka-buziaczki dla niej!
    A w kwestii dzieci....moja córka ma teraz 14 lat i wierz mi-bardzo,ale to bardzo mi brakuje naszych wspólnych zabaw,czytania bajek,spacerków z wózkiem dla lalek itp....czas pędzi nieubłaganie...
    Pozdrawiam,wszystkiego dobrego
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  5. O razu się buzia śmieje widząc taką radość !!!
    Wszystko mija ;( co ?Choć czasem to dobrze ;)
    A kolorki cudnie intensywne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A potem będzie etap nastoletni i przesiadywanie w swoim pokoju, potem studia i już... A potem powtórka z rozrywki i jakieś małe wnuczątko na pociechę:-)))

    A tak na serio - czas mija niesamowicie szybko. Moja Ewa odebrała dowód osobisty, a ja przecież pamiętam jak bujała się na drewnianej huśtawce zawieszonej w miejsce wyjętych drzwi przedpokoju, z jednym ząbkiem w uśmiechniętej buzi i cieniutkim kogutko-kucykiem na czubku główki. Przecież to było wczoraj!
    Ściskam mocno
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. no własnie czas szybko leci- Marcin za granicą- brak kontaktu, Ola zabawiona z koleżanka:)- brak kontaktu, tylko wrzeszcząca Monia sprowadza mnie na ziemię:). jeszcze 4 dni i marcin bedzie w domu- a tesknie potwornie:)a nie dawno przeżywałam pierwszy wyjazd wekendowy na oboz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super :)) I jaka świetna modelka :))

    OdpowiedzUsuń
  9. modelka sliczna jak zawsze...

    a przemyslenia masz cudowne. i masz racje szybko mija ten czas. jak patrze na chlopakow, szczegolnie Fifa to taki maly mezczyzna -wygadany, spostrzegawczy, entuzjasta to dziwie sie kiedy to minelo jak byl taki jak Zuza. leci czas za szybko. a maly teraz nie chce do przedszkola krzyczac,ze chce ze mna byc a za 2l bezie jak F biegl i sie nie obejrzy pewnie za mama tylko do kolegow... ech zywot matek :D 3maj sie ciezaroweczko

    OdpowiedzUsuń