niedziela, 6 listopada 2011

mgliście

Kolejna gail, tym razem z włóczki Fonseca. Cieniutka, zwiewna z wrabianymi niebieskimi koralikami.




12 komentarzy:

  1. Abslutnie cudowno-wspaniała!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna-po prostu...
    Serdecznie pozdrawiam
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna!!! też mnie kusi wrabianie koralików, muszę w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeżeli jest to ta "Fonseca" o której, myślę to w sztucznym świetle dzianina połyskuje co nadaje jej iście wieczorowy charakter a do tego koraliki - chusta do teatru by błyszczeć :))

    OdpowiedzUsuń
  5. czy Ty robisz jedną dziennie?
    a każda śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. DZiękuję - jak zwykle - za podniesienie na duchu :)

    DZiergam Sobie - koraliki efektownie wyglądają, wrabia się je łatwo aczkolwiek jest to nieco nużące na dłuższą metę bo spowalnia robotę.

    E-Welenko - wychodzi mi, że to TA Fonseca, połyskuje nawet w dziennym świetle :)

    Agata - nieeee, aż taki szybki Lopez nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podziwiam szczególnie za koraliki ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna! I będzie moja :) Będę wyglądać wieczorowo cały dzień, eleganckie wyjścia zdarzają mi się raczej rzadko niestety.

    OdpowiedzUsuń
  9. o rany ale cudowna. i te koraliki.cudo

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zwykle nie mam wyboru !!! I muszę się zachwycać!!!!

    OdpowiedzUsuń