niedziela, 18 września 2011

męskie klimaty

Dorastanie dzieci do zmian w życiu do ciekawy proces. Jeszcze nie niedawna Krzyś z Anielką nie chcieli słyszeć o oddzielnych pokojach. Lęk przed samotną nocą, w dodatku przeżywany piętro wyżej niż śpiący rodzice wydawał się przeszkodą nie do przeskoczenia.
I nagle, całkiem niespodziewanie, dzieci zaczęły oswajać nowe.
Przeniosły się - na razie oboje - do jednego z wykończonych pokoi na górze. Ponieważ nie jest on jeszcze przygotowany na przyjęcie lokatora, na razie śpią tam od 4 nocy na materacach i w śpiworach. Zabrały ze sobą zestaw spartański - odtwarzacz do słuchania płyt, kilka książek, klocki lego oraz lampki nocne. Brak jest listew wykończeniowych przy ścianach, zasłon, mebli - z wyjątkiem jednego stolika, na którym stoi odtwarzacz. Zaczęłam polowanie na starocie na allegro. Na razie, dal mego syna, któremu należy się męski pokój, zaczęłam szyć narzutę - zachowując ideę patchworkową użyłam wyłącznie starych ubrań - głównie męskich koszul. Ponieważ bardzo chciałam skończyć, kwadraty zeszyłam w jeden wieczór. Wyszło coś takiego - mam nadzieję, że męskiego w wyrazie:





Zszywałam z Anielką, do zdjęć wtryniła się Jadzia - można powiedzieć, że wszystkie kobiety domowe miały swój udział :)

7 komentarzy:

  1. fajniutko i zdecydowanie męsko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Męsko bardzo! Narzuta niezwykle mi się podoba. Fajny pomysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak! Bardzo męski w wyrazie!

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm właśnie robię porządki w domu, to z racji przeprowadzki, i odkryłam mnóstwo materiałów, z których nie wiem, co zrobić. Jak tu zajrzałam, to pomyślałam od razu, że też może stworzę patchwork? wydaje mi się to dość skomplikowane, ale może zacznę od zszycia jednego paska kwadratów? Dzięki za inspirację ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacyjna narzuta - trochę w stylu marin, czyli absolutnie w 'męskim stylu' ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uufff, bo już miałam wątpliwości co do tej czerwienie - a z drugiej strony te niebieskości i granaty same ze sobą wyglądały mdło...
    Haniu - dobrze zakładasz, najpierw zeszywać ze sobą kwadraty w paski a potem zszywasz te paski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie męska narzuta. I zdecydowanie mi się podoba :)

    Szybko rosną te dzieci, prawda? z jednej strony człowiek nie może się doczekać, kiedy się wyprowadzą z domu, a z drugiej strony serce matczyne się ściska patrząc, jak szybko smarkateria dorasta... Trzeba łapać te chwile, kiedy są mali i słodcy (i kiedy nie wrzeszczą ;)), żeby mieć co wspominać na starość ;)

    OdpowiedzUsuń