poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Burger poczuł wiosnę

Ku pamięci, jako, że za oknem znowu jakoś zimowo się zrobiło - kilka obrazków wiosenno przypominawczych :)

Ogródek już obsadzony najpilniejszymi warzywami - udało się nam wstrzelić w jedno ciepłe popołudnie w ubiegłym tygodniu, trawnik przed domem zaeratorowany (czy jak się to tam zwie), zielsko suche popalone w ognisku rozpoczynającym sezon.

Teraz tylko oczekiwanie na ciepło i rozkoszowanie się nim nam pozostało. Trawnik jeszcze żółty, lawenda brązowa a nie srebrna, skarpy wyglądają jakby je kto obłożył chustem... ale czuć już, czuć.... A żonkile to nam wyrosły w tym roku w postaci dziesięciocentymetrowych kurdupli z pełnymi kwiatami. Dziwy.
tutaj to nawet możemy udawać, że to lato i trawa słońcem spalona... :)))
i nasz Burgeros, co wiosnę załapał entuzjastycznie - organoleptycznie niemal w zasadzie




3 komentarze:

  1. Rozkoszniaczek ten WASz piesek !!!I domek chyba macie fajny!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ech, wiosną... Asia, u nas od wczoraj pada... :)
    A pies rozkoszny, to fakt, ale łazęga przy tym nieziemski

    OdpowiedzUsuń